czwartek, stycznia 30, 2020

#143 "Stacja końcowa Auschwitz. Moja historia z obozu" - Eddy de Wind

#143 "Stacja końcowa Auschwitz. Moja historia z obozu" - Eddy de Wind
"Muszę pozostać przy życiu, żeby o tym opowiedzieć, żeby wszystkim o tym powiedzieć, przekonać ludzi, że to prawda" - życzenie Eddy’ego de Winda zamykające jego poruszającą opowieść, spełnia się właśnie teraz - siedemdziesiąt pięć lat od wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz. I jak twierdzi jego rodzina "to hołd złożony wszystkim tym, którzy cierpieli z powodu terroru i politycznej przemocy". W styczniu na księgarskie półki w Polsce i kilkudziesięciu innych krajach po raz pierwszy trafiła książka "Stacja końcowa Auschwitz. Moja historia z obozu" napisana przez Eddy'ego de Winda, byłego więźnia oraz holenderskiego lekarza i psychiatry pochodzenia żydowskiego. Należy podkreślić wyjątkowy charakter tej publikacji - to jedyna znana książka w całości napisana w obozie. Eddy de Wind zaczął spisywać swoje wspomnienia i przeżycia jeszcze na więziennej pryczy, tuż po odejściu Niemców, a przed wyzwoleniem obozu. Wyjął notatnik z biura SS i zaczął pisać, aby zaświadczyć o tym, czego doświadczył. Trudne i bolesne wspomnienia tkwiły w nim aż do śmierci w 1987 roku. Jak wiele osób, które przeżyły pobyt w obozie, zadawał sobie pytania: Dlaczego to właśnie ja przetrwałem? Dlaczego los potraktował mnie inaczej niż tych, którzy zginęli? Spisanie wspomnień miało nie tylko służyć zachowaniu pamięci o tych strasznych wydarzeniach, których był uczestnikiem i naocznym świadkiem, ale też pomóc w powrocie do powojennej rzeczywistości, co okazało się niezwykle trudne. Wspomnienia byłych więźniów stanowią cenne świadectwo, które należy ocalić przed zapomnieniem.


"Stacja końcowa Auschwitz" została po raz pierwszy wydana w Holandii tuż po zakończeniu wojny w 1946 roku. Niestety na skutek finansowych problemów wydawnictwa książka Eddy'ego de Winda przestała być dostępna. Wznowione wydanie pojawiło się w 1980 roku, jednak i tym razem historia się powtórzyła - wydawnictwo zbankrutowało i książka została wycofana z rynku. W 2020 roku otrzymała kolejną szansę - trafiła do rąk czytelników na całym świecie. Znajdziemy w niej posłowie rodziny przedstawiające m.in. losy Eddy'ego po powrocie z Auschwitz. Polskie wydanie "Stacji końcowej Auschwitz" uzupełnia "Konfrontacja ze śmiercią" - artykuł de Winda opisujący po raz pierwszy 'syndrom poobozowy' - obozową traumę i jej wpływ na kolejne pokolenia.

Kim był Eddy de Wind?
Eddy de Wind urodził się 6 lutego 1916 roku w Hadze jako jedyne dziecko w żydowskiej rodzinie. Po ukończeniu szkoły średniej rozpoczął studia medyczne w Lejdzie. W 1941 roku jako ostatni żydowski student otrzymał dyplom ich ukończenia. W 1942 roku Eddy trafił do obozu przejściowego w Westerborku i został jednym z naczelnych lekarzy niewielkiego obozowego szpitala. Tam poznał osiemnastoletnią pielęgniarkę Friedel - zakochali się w sobie i wzięli ślub. 14 września 1943 Eddy i Friedel zostali deportowani do Auschwitz. Po wyzwoleniu obozu Eddy pozostał na miejscu i przez kilka miesięcy opiekował się chorymi. Po powrocie do kraju specjalizował się w psychiatrii, szczególnie w leczeniu traum wojennych. W 1984 roku otrzymał królewskie odznaczenie. Zmarł w 1987 roku w wieku siedemdziesięciu jeden lat.

Książka "Stacja końcowa Auschwitz" to wspomnienia w nieco sfabularyzowanej formie - autor nie pisze w pierwszej osobie, ale tworzy swoje alter ego - Hansa van Dama i to jego oczami przedstawia obozową rzeczywistość. Hans zostaje przydzielony do bloku 9 i podejmuje pracę jako lekarz w obozowym szpitalu. Do bloku 10, w którym prowadzono eksperymenty medyczne, trafia jego ukochana żona Friedel. Autor opisuje trudy codziennego życia, warunki bytowe, rozkład dnia, pracę w szpitalu, hierarchię obozową oraz relacje ze współwięźniami. Przedstawia chwile cierpienia i zwątpienia oraz krótkie momenty radości i nadziei. Jego walka o przetrwanie toczy się w cieniu tęsknoty i lęku o żonę. I często to właśnie miłość daje mu siłę oraz motywację. W książce znajdziemy sporo osobistych spostrzeżeń, relacja Hansa koncentruje się bowiem na jego najbliższym otoczeniu. Zaletą tej relacji jest jej świeżość - dzięki temu, że wspomnienia zostały spisana jeszcze w obozie, nie zdążył przykryć ich kurz zapomnienia. Z drugiej jednak strony, w książce można znaleźć pewne nieścisłości wynikające m.in. z niepełnej lub odmiennej ówczesnej wiedzy, a także z chaotycznie docierających do obozu informacji z różnych źródeł. Dlatego też niektóre kwestie dotyczące np. wydarzeń czy podawanych liczb różnią się od obecnych ustaleń historycznych. I to jest coś, co wymaga rzetelnego uzupełnienia. W polskim wydaniu znajdziemy przypisy wyjaśniające owe nieścisłości, choć muszę przyznać, że zabrakło mi ich w kilku miejscach. W "Stacji końcowej Auschwitz" autor dużo uwagi poświęca hierarchii obozowej i zależnościom zachodzącym między poszczególnymi grupami więźniów oraz podziałom wynikającym z odmiennej narodowości, przynależności etnicznej i religijnej (należy w tym miejscu wspomnieć, że w relacji Eddy'ego dominuje negatywny obraz polskich więźniów i taka jednostronność oraz generalizacja przekazu może wzbudzić dyskomfort i smutek u polskiego czytelnika). Książka de Winda pokazuje, jak obozowe warunki niekorzystnie wpływały nie tylko na stan zdrowia fizycznego, ale też na psychikę oraz jak skomplikowane i złożone było życie człowieka w obliczu tak ekstremanych okoliczności.

"Tego długo się nie wytrzyma. Jesteś zmęczony, masz dość samego siebie, ponieważ jesteś człowiekiem, a esesman też za takiego się uważa"

Książka Eddy'ego de Winda to świadectwo ludzkiej krzywdy i cierpienia. Skłania do refleksji nad sensem życia, człowieczeństwem, wolnością oraz moralnością i ukazuje człowieka w sytuacji ekstremalnej, gdy uwidaczniają się zarówno jego dobre jak i złe cechy. Relacja de Winda ma w sobie cierpienie i ból, ale też nadzieję. Auschwitz stanowi przestrogę i lekcję dla przyszłych pokoleń - pokazuje do czego prowadzą nienawiść, poczucie wyższości, uprzedzenia i dyskryminacja. Dzięki relacjom byłych więźniów mamy możliwość spojrzeć na te bolesne wydarzenia z odmiennych punktów widzenia, z uwzględnieniem różnych odczuć i refleksji. Bo to ważne, by wiedzieć, rozumieć i pamiętać.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu W.A.B.



Tytuł oryginalny: Eindstation Auschwitz
Tłumaczenie: Iwona Mączka
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 15 stycznia 2020
Liczba stron: 288

środa, stycznia 29, 2020

#142 "The Ghost Bride. Narzeczona ducha" - Yangsze Choo

#142 "The Ghost Bride. Narzeczona ducha" - Yangsze Choo
"Pewnego wieczoru ojciec zapytał mnie, czy chciałabym zostać żoną ducha" - takimi słowami rozpoczyna się debiutancka książka Yangsze Choo, pisarki, która zabiera swoich czytelników w niezwykłą podróż do barwnego, eterycznego i niebezpiecznego świata dziewiętnastowiecznych chińsko-malajskich wierzeń i tradycji. "Narzeczona ducha" to fascynująca powieść z pogranicza fantastyki i prawdziwego życia pełna kolorów, zapachów i smaków, a także intryg, sercowych zawirowań oraz duchów. I naprawdę nie przypuszczałam, że aż tak bardzo zachwyci mnie swoim klimatem. To książka, która niemal świeci wewnętrznym blaskiem, napisana piękną prozą - wrażliwą, eteryczną i pełną interesujących detali, które sprawiają, że opisywany przez autorkę świat ożywa i staje się bliski, niemal na wyciągnięcie ręki. "Narzeczona ducha" dziś trafia na księgarskie półki, a od 23 stycznia na Netflixie można obejrzeć serial, który powstał na podstawie książki. Jestem przekonana, że ta powieść zachwyci wielu czytelników.


Małżeństwo z duchem...

"Ludowa tradycja zawierania małżeństw z duchami lub między duchami była zwykle praktykowana w celu ich udobruchania lub zniechęcenia do nawiedzania żyjących. Pewne wzmianki na temat tego zwyczaju pojawiają się w literaturze chińskiej, ale jego korzenie tkwią najwyraźniej w kulcie przodków. Niekiedy aranżowano związki między dwiema nieżyjącymi osobami, czasami osoba żyjąca poślubiała umarłą. Zdarzało się, że brano do domu zubożałą dziewczynę w charakterze wdowy, żeby odprawiała obrządek kultu przodków dla mężczyzny, który zmarł w stanie bezżennym lub nie miał potomków. W takiej właśnie sytuacji znalazła się Li Lan..."

Li Lan, co oznacza "Piękna Orchidea", to młoda dziewczyna pochodząca ze zubożałej chińskiej rodziny mieszkającej w brytyjskiej Malakce (współczesnej Malezji). W dzieciństwie straciła matkę, a z powodu finansowych kłopotów ojca nie ma większych szans na znalezienie męża. Otrzymuje jednak pewną propozycję, która może odmienić jej los. Ma poślubić bogatego dziedzica z rodu Lim. Jest tylko jeden problem - mężczyzna nie żyje... Zgodnie ze starą chińską tradycją duch zmarłego kawalera nie zazna spokoju, jeśli nie znajdzie narzeczonej wśród żywych. Li Lan jest rozdarta między sercem a rozumem. Przecież zupełnie inaczej wyobrażała sobie przyszłość... Wkrótce zaczynają prześladować ją koszmarne sny z narzeczonym w roli głównej. Li Lan staje się duchem i trafia do świata zmarłych, by odkryć mroczne sekrety rodziny Lim. W tej niebezpiecznej podróży towarzyszy jej demon Er Lang. Kto zabił młodego Lima?Czy Li Lan odkryje prawdę? Czy uda jej się powrócić do świata żywych i uniknąć tragicznego losu żony zmarłego? I jak wpłyną na nią trudne doświadczenia?

Muszę przyznać, że nie przepadam zbytnio za fantastyką i zazwyczaj staram się jej unikać. Ubiegły rok pokazał mi jednak, że książki z elementami fantastyki, gdy nie dominują one w fabule a stanowią jedynie dodatek, mogą przypaść mi do gustu. I tak właśnie stało się z powieścią Yangsze Choo. Stworzona przez nią historia jest głęboko osadzona w chińskich wierzeniach, tradycjach oraz mitologii i elementy fantastyki w niej obecne postrzegałam właśnie przez taki pryzmat. Co więcej autorka zadbała o każdy najmniejszy detal. Na kartach książki znajdziemy chińskie obrzędy i przesądy oraz rytuały związane m.in. ze śmiercią i życiem pośmiertnym. Wspólnie z główną bohaterką będziemy spacerować uliczkami Malakki (głównego portu handlowego w dziewiętnastowiecznych Malajach - współczesnej Malezji), smakować chińskie potrawy, oddychać powietrzem przesyconym morską bryzą, owocami, ziołami i opium. A dzięki wspaniałej wyobraźni autorki zajrzymy też do mrocznego świata zmarłych pełnego demonów, duchów i... nierozwiązanych ziemskich spraw. Te wszystkie opisy są barwne oraz fascynujące i tworzą wyjątkowy klimat. Autorka podkreśliła multikulturowy charakter miasta i jego przeróżne odsłony. "Narzeczona ducha" zaskoczyła mnie swoją oryginalnością, orientalnym charakterem oraz plastyczną i żywą prozą, którą czytałam z wielką przyjemnością (i która potrafi wywoływać łzy oraz dreszcze). Podczas lektury obrazy z książki przesuwały się przed moimi oczami niczym kadry z filmu. Ale nie tylko orientalna odsłona sprawiła, że pokochałam tę powieść. Jej jasnym punktem są również wspaniale wykreowane postaci. Losy Li Lan i jej zmagania czytelnik śledzi z dużym zainteresowaniem. Ta młoda dziewczyna znalazła się w bardzo ważnym momencie swojego życia, jednak jej małżeńskie perspektywy dalekie były od marzeń. Postać Li Lan, choć początkowo może wzbudzać mieszane uczucia, ujmuje swoją niewinnością, a z czasem też wewnętrzną siłą. Trudne doświadczenia wyraźnie ją zmieniły. Yangsze Choo z dużą subtelnością i delikatnością poprowadziła wątek romantyczny. W tej powieści sporo jest słodyczy i goryczy, płomiennych obietnic, wątpliwości oraz rozczarowań. Fabuła ma nieco przygodowy charakter i dostarcza wielu zwrotów akcji. Trudno było mi odłożyć książkę, zanim nie poznałam zakończenia.

"Moje dwa światy zachodzą na siebie jak dwie zniekształcone szyby"


"Jak ktoś może poślubić ducha?" - taka była moja pierwsza myśl po przeczytaniu tytułu powieści Yangsze Choo. A jednak... Nigdy wcześniej nie czytałam podobnej książki balansującej na granicy jawy i snu, ale bardzo cieszę się, że otrzymałam taką możliwość. Autorka przybliżyła mi interesujący kawałek chińskiej kultury, a jej błyskotliwy styl pisania, orientalny i nieco bajkowy klimat oraz trzymająca w napięciu fabuła dostarczyły mi naprawdę świetnej, czytelniczej rozrywki. "Narzeczona ducha" to opowieść nie tylko o małżeństwie, tradycji i rodzinnym dziedzictwie, ale też o miłości, zobowiązaniach, zazdrości, trudnych decyzjach w świecie nakazów i zakazów oraz szukaniu swojej drogi. To bardzo pojemna historia skrywająca między wierszami wiele istotnych kwestii i ukazująca walkę dobra ze złem. Zachwycający debiut, który spodoba się miłośnikom fikcji historycznej z elementami fantastyki (i nie tylko;). Polecam❤

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Znak.
 


Tytuł oryginalny: The Ghost Bride
Tłumaczenie: Łukasz Muller
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 29 stycznia 2020
Liczba stron: 448

poniedziałek, stycznia 27, 2020

Literatura obozowa. 40 książek na 75. rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau

Literatura obozowa. 40 książek na 75. rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau

Dziś obchodzimy 75. rocznicę wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau oraz Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Z tej okazji przygotowałam krótki przegląd publikacji w tematyce obozowej (nie uwzględnia on literatury łagrowej). W zestawieniu znalazły się wspomnienia i autobiografie byłych więźniów, opracowania historyczne oraz książki beletrystyczne inspirowane często prawdziwymi wydarzeniami. Uwzględniłam również zapowiedzi wydawnicze, które w najbliższym czasie trafią do księgarni. Część z wyróżnionych książek czytałam, niektóre jeszcze przede mną. Recenzje kilku tytułów możecie znaleźć na blogu (prowadzą do nich odnośniki w tekście). Literatura obozowa to niezwykle bolesne, ale też cenne świadectwo. Wiele jest historii wartych poznania. Mam nadzieję, że przygotowane przeze mnie zestawienie okaże się przydatne. Które książki z kategorii literatury obozowej polecacie? 

Wspomnienia i autobiografie


"Medaliony" to miniatury prozatorskie, przekazujące wstrząsające fakty z czasów II wojny światowej. W oszczędny sposób ale nie przebierając w słowach Nałkowska opowiada ustami ofiar, świadków, pokrzywdzonych, ocalonych o historii, która niestety się wydarzyła. To światowej wagi świadectwo ludzkiej krzywdy, które nikogo nie pozostawi obojętnym.
(źródło: opis wydawcy)

"Dymy nad Birkenau" to jedno z najważniejszych świadectw losu więźniów i ofiar obozu Auschwitz-Birkenau i jednocześnie jedna z pierwszych literackich relacji z piekła na ziemi. Seweryna Szmaglewska po aresztowaniu przez gestapo spędziła dwa i pół roku w obozie Auschwitz-Birkenau, gdzie doświadczyła wyczerpującej pracy fizycznej i kilku ciężkich chorób. Gdy w styczniu 1945 r. więźniów obozu pognano w marszu śmierci, udało jej się uciec. Od pierwszych dni wolności przystąpiła do opisania tego, co niewyobrażalne. Tak w ciągu kilku miesięcy powstał pierwszy dokument o nazistowskiej machinie zagłady. Książka ukazała się przed końcem 1945 roku. (źródło: opis wydawcy)

"Raporty z Auschwitz" - zbiór raportów z obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau autorstwa Witolda Pileckiego, który na polecenie Armii Krajowej stworzył w obozie ruch oporu pod nazwą Związek Organizacji Wojskowej (ZOW). Napisane po ucieczce Pileckiego z obozu, były jednocześnie podsumowaniem działalności polskiego ruchu oporu w Auschwitz. Obok raportów Karskiego są pierwszym źródłem na temat Holokaustu na świecie oraz cennym świadectwem dokumentalnym. (źródło: opis wydawcy)


"Proszę państwa do gazu" - jedno z wielu opowiadań Tadeusza Borowskiego o tematyce obozowej. Autor, który sam przeszedł długą obozową drogę, opowiada o świecie upadku norm etycznych i przystosowaniu więźniów do życia obozowego. Dla człowieka traktowanego jak zwierzę, nieustannie zagrożonego głodem i śmiercią, dobro i zło stają się pojęciami jednoznacznymi. Charakterystyczna dla Opowiadań jest postać narratora – Tadka, któremu Borowski użycza fragmentów swojej biografii.

"Człowiek w poszukiwaniu sensu" to jedna z najbardziej wpływowych książek w literaturze psychiatrycznej od czasu Freuda. Zaczyna się od głęboko poruszającego osobistego eseju o pięcioletnim pobycie Frankla w Auschwitz i innych obozach koncentracyjnych oraz jego wysiłkach w tym czasie, by znaleźć powody do życia. Druga część książki opisuje metody psychoterapeutyczne, które Frankl opracował jako pierwszy na bazie swoich doświadczeń z obozów. Freud uważał, że życiem człowieka rządzi popęd seksualny i pokusy, a Frankl, że najgłębszym popędem człowieka jest poszukiwanie sensu i celu. (źródło: opis wydawcy)

"Dziewczęta z Auschwitz" to przejmujące wspomnienia kobiet, które przeżyły piekło niemieckiego obozu zagłady Auschwitz. Autorka rozmawiała z każdą z bohaterek i spisała ich przeżycia z perspektywy siedemdziesięciu kilku lat. Każda historia jest inna. Książka została uzupełniona o bogaty materiał fotograficzny. (źródło: opis wydawcy)


"Los utracony" to opowieść młodego chłopca, Żyda z Budapesztu, który spędził rok w obozach koncentracyjnych w Oświęcimiu i Buchenwaldzie. Pozbawiona patosu relacja piętnastolatka, który z naiwnością stara się przystosować do wymagań swoich ciemiężycieli. (źródło: opis wydawcy)

"Stacja końcowa Auschwitz" to jedyna znana książka w całości napisana w obozie - rok 1942, żydowski doktor Eddy de Wind pracuje jako wolontariusz w Westerbork, obozie przejściowym we wschodniej części Holandii. Tutaj spotyka młodą żydowską pielęgniarkę – Friedel. Zakochują się w sobie i biorą w obozie ślub. W 1943 roku zostają przetransportowani do Auschwitz. Tam zostają rozdzieleni: Eddy trafia do baraku numer 9, Friedel do baraku 10, w którym przeprowadzane są medyczne eksperymenty. Kiedy Rosjanie zbliżają się do Auschwitz w końcówce roku 1944, naziści rozpoczynają zacieranie śladów, a więźniowie wyruszają w głąb Niemiec w marszu śmierci. Eddiemu udaje się ukryć, pozostaje w Auschwitz i zaczyna pisać. (źródło: opis wydawcy)

"Pięć lat kacetu" to wspomnienia Stanisława Grzesiuka z pobytu w obozach koncentracyjnych Dachau, Mauthausen i Gusen. Autor z właściwym sobie humorem, szczerością i bezpośredniością portretuje nazistowską machinę pracy i śmierci oraz próbuje opowiedzieć o cenie człowieczeństwa w miejscu, które z niego odzierało. (źródło: opis wydawcy)


"Dobranoc, Auschwitz. Reportaż o byłych więźniach" - opowieści Polaków, którzy przeżyli Auschwitz. Józef Paczyński, rocznik 1920. Więzień numer 121 – z pierwszego transportu, fryzjer komendanta Rudolfa Hössa. Na pytanie, czemu nie poderżnął mu gardła, będzie musiał odpowiadać przez całe życie. Marceli Godlewski, 1921, AK-owiec, egzekutor Kedywu. Po wielu miesiącach przesłuchań trafia do obozu, skąd ucieka przy pierwszej okazji. Lidia Maksymowicz, najmłodsza. Uwięziona jako trzyletnia dziewczynka. Wystraszone dziecko ukrywające się pod pryczą przed wzrokiem doktora Mengele. Karol Tendera, więzień numer 100 430. Zakażony tyfusem w ramach eksperymentu medycznego. Nigdy nie pogodzi się z tym, że można bezkarnie mówić o „polskich obozach zagłady”. Stefan Lipniak, 1924. Czterdzieści cztery miesiące za drutami. Cała młodość. Niewiele o tym mówi, bo życie to nie tylko obóz. (źródło: opis wydawcy)

"Dzieciństwo w pasiakach" to wstrząsająca opowieść o obozie Auschwitz widzianym oczyma dziecka. Bogdan Bartnikowski miał 12 lat, kiedy w nocy z 11 na 12 sierpnia 1944 roku znalazł się z mamą na rampie KL Auschwitz-Birkenau. Jego opowieść to jedno z najbardziej poruszających świadectw dziecięcej wrażliwości wobec piekła obozowej rzeczywistości. (źródło: opis wydawcy)

"Harry Haft. Historia boksera z Bełchatowa. Od piekła Auschwitz do walki z Rockym Marciano" - historia Hercka Hafta, polskiego Żyda z Bełchatowa - miał czternaście lat, gdy wybuchła wojna, a szesnaście, gdy trafił do Auschwitz. W piekle na ziemi stracił bliskich i wiarę w Boga. Zmuszony do walki z innymi Żydami na gołe pięści stał się Animal Jew – żydowskim zwierzęciem dostarczającym rozrywki nazistowskim prominentom. Wiedział, że jego życie zależy od tego, czy wygra kolejną walkę. Stoczył ich siedemdziesiąt pięć. Tak narodził się bokser – późniejszy Harry Haft. Po ucieczce z marszu śmierci trafił do Ameryki. Jako jedyny biały trenował samotnie na Brooklynie. Walczył z przeciwnikami bez tytułów aż do dnia, gdy stanął na jednym ringu z niepokonanym mistrzem świata wagi ciężkiej – Rockym Marciano. Przed Haftem otworzyły się drzwi do wielkiej kariery, ale także do bezwzględnego świata gangsterów i mafii. (źródło: opis wydawcy)



"Dziewczyny Ocalałe" - historie kobiet, które przetrwały największe ludobójstwo w dziejach świata - niczym nie zawiniły, nikogo nie skrzywdziły, miały pecha, że urodziły się w żydowskich rodzinach. Wychowane w czasach pokoju nagle musiały stanąć oko w oko z okropieństwami wojny. Po kolei traciły najbliższych. Były poniewierane, głodzone i gwałcone. Żyły w nieustannym strachu. Pozbawiono je godności. Nieliczne spotkały na swojej drodze dobrych ludzi, inne musiały o siebie zadbać same. Jednak przetrwały. Czasami jako jedyne z całej rodziny. (źródło: opis wydawcy)

"Mężczyźni z różowym trójkątem" - wspomnienia Heinza Hegera (pseudonim Josefa Kohouta) są uznawane za unikatowe nie tylko na przełamanie tabu, ale również na opis cierpienia tej grupy ofiar, która była prześladowana również po wojnie - Paragraf 175 przetrwał w NRD i RFN do końca lat sześćdziesiątych XX wieku. "Przedłużenie" prześladowań blokowało walkę byłych więźniów o zadośćuczynienie i uznanie ich jako grupy ofiar.Prześladowania Hegera rozpoczęły się w 1939 roku od umieszczenia w więzieniu karnym. W 1940 roku został przeniesiony do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen. Niecałe pół roku później do KL Flossenbürg, gdzie umieszczono go w tzw. specjalnym bloku, w którym izolowano więźniów z różowym trójkątem. Mężczyzna został wyzwolony przez armię amerykańską w trakcie marszu śacyjnego Flossenbürg do KL Dachau.  (źródło: opis wydawcy)


"Drogi mojego życia. Wspomnienia skrzypaczki z Birkenau" - historia byłej więźniarki Auschwitz, Heleny Dunicz Niwińskiej, która pod kierownictwem sławnej Almy Rosé grała w orkiestrze kobiecej w Birkenau. Książka ta jest barwnym i jednocześnie tragicznym opisem losów jej rodziny (wojnę przeżył tylko brat Bolesław), a szczególnie miesięcy spędzonych w Lagerkapelle w Birkenau. Helena Dunicz Niwińska całe swe życie poświęciła muzyce. I to muzyka pozwoliła jej przetrwać Auschwitz... (źródło: opis wydawcy)


"Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne" to wybór rozmów, które autor przeprowadził z dziećmi ocalałych z Holokaustu. Dają one przenikliwy, poruszający obraz przeżyć rozmówców, dotykając tematów często przemilczanych: odkrywania historii rodzinnych, życia w cieniu cierpienia rodziców, bólu z powodu utraty najbliższych, a przede wszystkim potrzeby bycia zrozumianym i poszukiwania bliskości. (źródło: opis wydawcy)


"Wspomnienia z Auschwitz" - nakładem Wydawnictwa Muzeum Auschwitz ukazał się wybór jednych z najlepszych i najbardziej interesujących książek na temat Auschwitz napisanych przez byłych więźniów. Dziesięć publikacji, które składają się na to bibliofilskie wydanie, to dziesięć różnych, jakże odmiennych perspektyw widzenia Auschwitz. Autorzy różnią się między sobą wszystkim: wiekiem, a w związku z tym i bagażem doświadczeń oraz formacją intelektualną, narodowością, a przede wszystkim losami obozowymi. Są wśród nich zarówno Żydzi skazani na Zagładę i cudem ocaleni, jak: Halina Birenbaum, Primo Levi, Miklós Nyiszli czy Elie Wiesel, jak i nie-Żydzi, aresztowani przede wszystkim za działalność w ruchu oporu, jak: Charlotte Delbo, Adolf Gawalewicz, Wiesław Kielar, Hermann Langbein i Seweryna Szmaglewska. Całości dopełniają wspomnienia polskiego księdza katolickiego, Adama Ziemby. (źródło: opis wydawcy)

"Wszystko za życie" to historia sześcioletniej gehenny Gerdy Weissmann Klein – od dzieciństwa w rodzinnym domu w polskim Bielsku po wręcz cudowne ocalenie i wyzwolenie przez amerykańskich żołnierzy w czeskich Volarach. Gerda zabiera czytelnika w przerażającą, lecz przepełniającą nadzieją podróż. Na przekór koszmarnym przejściom młoda kobieta nie straciła hartu ducha i wiary w człowieczeństwo. W mrokach niemieckich obozów wraz z przyjaciółkami zdołała zbudować wspólnotę, opartą na miłości i braterstwie. Historia Gerdy niesie bezcenny przekaz dla każdego z nas - opowiada o strasznej pożodze i krzywdzie ubiegłego stulecia, lecz daje też nadzieję, że z nienawiścią można wygrać. (źródło: opis wydawcy)
Link do recenzji

Literatura faktu


"Farmaceuta z Auschwitz" to reportaż historyczny o Victorze Capesiusie, uprzejmym przedstawicielu farmaceutycznym, który po wcieleniu do SS z czasem stał się głównym aptekarzem w Auschwitz. Opowieść o człowieku, który z obojętnością przeprowadzał selekcje nowo przybyłych więźniów, odmawiał wydawania chorym potrzebnych im leków i  rozdzielał cyklon B używany w komorach gazowych – gromadząc przy tym fortunę ze zrabowanych kosztowności i wyrwanych złotych zębów. Po wojnie konsekwentnie wypierał się swoich zbrodni, próbował manipulować świadkami w czasie procesów i śmiał się w twarz ofiarom. W więzieniu spędził jedynie niewielką część zasądzonego wyroku i dożył spokojnej starości otoczony szacunkiem sąsiadów… (źródło: opis wydawcy)

"Kobiety z bloku 10" to nowe, rozszerzone wydanie porażającej opowieści o ginekologicznych eksperymentach medycznych, dokonywanych na kobietach w Auschwitz. Przez blok 10 w Auschwitz, gdzie dokonywano zbrodniczych eksperymentów medycznych, przeszło około ośmiuset kobiet. Przetrwało trzysta. Część z nich opowiedziała autorowi o piekle, które przeżyły (źródło: opis wydawcy)


"Kobiety z Ravensbrϋck. Życie i śmierć w hitlerowskim obozie koncentracyjnym dla kobiet" - książka jest rezultatem badań historycznych Sarah Helm, która wykorzystując świadectwa ujawnione po zakończeniu zimnej wojny i wywiady z ocalałymi zagłębiła się w świat obozu i pokazała niewyobrażalny horror.

"Kobiety Holocaustu" - dzięki zeznaniom kobiet, które przeżyły ludobójstwo oraz historiom tych, po których zostało tylko wspomnienie, autorka książki - Zoë Waxman - nie tylko rekonstruuje horror lat 40., ale też  pozwala nam na głębsze zrozumienie go i zmusza nas do ponownego przemyślenia roli płci w historii. Kobiety w ciąży, matki małych dzieci i opiekunki osób uznanych za niezdolne do ciężkiej pracy – wszystkie wysyłano bezpośrednio do komór gazowych… A nawet jeśli nie zostały wybrane na śmierć, ich szanse na przetrwanie w obozie były drastycznie niższe, niż mężczyzn. (źródło: opis wydawcy)

"Imperium małych piekieł" - w 2018 roku Joanna Lamparska wpada na trop tajemniczego laboratorium medycznego z czasów II wojny światowej i rozpoczyna śledztwo. Długie, mroczne tunele, laboratoryjne stoły, zapomniane zapiski i postrzępione relacje prowadzą do przerażającej tajemnicy, która pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi. Czemu służyła makabryczna pracownia w obozie Sieniawki? Czy naziści w kompleksie podziemnych instalacji chcieli stworzyć technologię mającą przechylić szalę zwycięstwa? Jakie skarby mogą być schowane w podziemiach obozu? Co jeszcze kryje największy i najstraszniejszy nazistowski obóz Gross-Rosen? (źródło: opis wydawcy)

Beletrystyka i literatura piękna


"Krawcowa z Dachau" to historia pewnej młodej Angielki - Ady Vaugan - zdolnej i ambitnej krawcowej. Na kilka miesięcy przed wybuchem drugiej wojny światowej na swojej drodze spotyka tajemniczego mężczyznę. Zakochana Ada, lekceważąc sygnały o zbliżającym się konflikcie zbrojnym, wyjeżdża z ukochanym do Paryża. Niestety marzenia i plany na lepsze życie szybko rozsypują się jak domek z kart. Niemcy zajmują Francję i Ada trafia do obozu koncentracyjnego w Dachau. Chcąc przeżyć w tym okropnym miejscu, robi to, co potrafi najlepiej - szyje. Pobyt w Dachau wpłynie na jej dalsze losy.
Link do recenzji

"Anioł z Auschwitz" to historia Christophera i Rebekki. On jest Niemcem, a ona Żydówką. Połączyła ich miłość, a rozdzieliła wojna. Rebecca zostaje wywieziona do jednego z obozów koncentracyjnych. Christopher podejmuje dramatyczną decyzję - wstępuje do SS i przybywa do Auschwitz. Pragnie odnaleźć i uratować ukochaną kobietę. Historia, która na długo pozostaje w pamięci.
Link do recenzji

"Czerń i purpura" to historia miłości młodego esesmana Franza i żydowskiej więźniarki Mileny. Ich drogi przetną się w najmniej spodziewany sposób. Przerażona, skazana na powolną śmierć dziewczyna, która znalazła się w pierwszym kobiecym transporcie do Oświęcimia, chce za wszelką cenę przeżyć piekło niemieckiego obozu zagłady. I los daje jej szansę: ma zaśpiewać na suto zakrapianych urodzinach swego wroga – młodego esesmana, który na jej oczach z zimną krwią zamordował bezbronnego więźnia. Poruszony śpiewem Mileny Franz zaczyna się nią interesować. Tak zrodzi się jedna z najbardziej poruszających i niezwykłych historii miłosnych czasów Holocaustu (źródło: opis wydawcy)


"Chłopiec w pasiastej piżamie" to wstrząsająca historia pięknej przyjaźni na przekór złu szalejącej wojny. Dwóch chłopców i dwa światy... Obaj urodzili się w tym samym dniu, miesiącu i roku, ale los traktował ich do pewnego czasu zupełnie inaczej. Bruno, syn niemieckiego oficera, żyje podczas wojny, prawie w ogóle jej nie doświadczając, nie mając świadomości, że ona trwa tuż obok, pochłania ofiary. Szmul, syn żydowskiego zegarmistrza, zna wojnę od tej najgorszej, najbardziej nieludzkiej strony. To ona odebrała mu spokojne dzieciństwo, bezpieczeństwo, przyszłość oraz członków rodziny. Spotkanie chłopców ma wymiar symboliczny. Odbywa się na granicy dwóch światów. Okazuje się, że przekroczenie jednego z nich powoduje, że stają się równi, ale na pewno nie szczęśliwsi. A może jednak...? (źródło: opis wydawcy)

"Kołysanka z Auschwitz" to przejmująca opowieść inspirowana prawdziwą historią Helene Hannemann - Niemki, żony Roma i matki pięciorga dzieci, która wraz z rodziną trafiła do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau w maju 1943 roku. Jako przedstawicielka czystej aryjskiej krwi mogła wybrać wolność. Postanowiła jednak dobrowolnie towarzyszyć mężowi i dzieciom w zesłaniu do piekła. Tam powierzono jej zadanie - miała poprowadzić obozowe przedszkole dla dzieci romskich. Los jej podopiecznych wydawał się z góry przesądzony. Mimo to podjęła walkę o poprawę warunków życia dzieci oraz złagodzenie ich cierpienia.
Link do recenzji

"Uwięzieni w raju" to historia żydowskich muzyków uwięzionych w pokazowym obozie koncentracyjnym w Theresienstadt. Nazistowskie władze pragnęły, by obóz ten był przedstawiany światu jako wzorcowy, a zatem taki, w którym więźniom pozwala się nawet na prowadzenie bogatego życia kulturalnego. Tymczasem to głód, choroby, ciężka praca, okrucieństwo, strach i niepewność były stałymi elementami codziennego życia. Życia w piekle. Czy istniało coś, co mogło chociaż w niewielkim stopniu złagodzić cierpienie i pomóc przetrwać? Miłość? Wiara? A może muzyka? Dla Hansa, Gideona, Viktora i Pavela to właśnie ona okazała się ratunkiem.
Link do recenzji


"Moje przyjaciółki z Ravensbrϋck" to książka inspirowana prawdziwymi świadectwami byłych więźniarek. W świecie, gdzie śmierć wydaje się nadzieją, ocalić może tylko przyjaźń. W otoczonym drutem kolczastym obozie zagłady zawiązuje się kobieca więź. Trwalsza od obozowych murów. Silniejsza od brutalnych uderzeń. Maria, Sabina, Bente i Helga – każda z nich trafiła do KL Ravensbrϋck z innego powodu. Każda była inna (źródło: opis wydawcy)

"Motyl i skrzypce" to historia Adele von Bron, utalentowanej skrzypaczki, która poświęciła wszystko, żeby ratować ostatnich wiedeńskich Żydów. Kiedy na polecenie własnego ojca, wysokiego rangą generała Trzeciej Rzeszy, trafiła do obozu w Auschwitz, jej piękny świat legł w gruzach. Przerażającą codziennością stały się głód, strach i cierpienie. Książka Kristy Cambron to poruszająca opowieść o odkrywaniu piękna w najstraszniejszych miejscach: mrocznych zakątkach Auschwitz i zakamarkach poranionych serc. To również historia o tym, jak nie stracić wiary w Boga nawet w samym środku piekła. (źródło: opis wydawcy)

"Położna z Auschwitz" to dramatyczna opowieść inspirowana bohaterskim losem Stanisławy Leszczyńskiej. Polska położna odebrała w Auschwitz ponad 3 000 porodów, podczas których nie umarło żadne dziecko, żadna kobieta. W piekle obozu koncentracyjnego ocaliła tysiące dzieci. (źródło: opis wydawcy)


"Bibliotekarka z Auschwitz" to oparta na historii czeskiej więźniarki obozu Auschwitz-Birkenau, Dity Kraus, opowieść o nastolatce, która ryzykowała życiem, aby ocalić magię literatury w piekle Holokaustu. Dita przyjechała do Auschwitz-Birkenau transportem z getta w Teresinie. Razem z matką i ojcem trafiła do tak zwanego obozu rodzinnego. To jedyne miejsce w "fabryce śmierci", w którym dzieci i ich rodzice mogli mieszkać razem. Jedyne, w którym działała tajna szkoła, z niewidzialnymi tablicami i zeszytami, lekcjami wypowiadanymi szeptem i przerywanymi, niczym dzwonkiem, brutalnymi rewizjami. Ale książki były prawdziwe - osiem rozlatujących się tomów, a każdy na wagę ludzkiego życia. Dita została ich strażniczką, szmuglowała je między barakami, co noc znajdując dla nich nowe kryjówki i kładąc na szali własne życie. (źródło: opis wydawcy)

"Tajemnica z Auschwitz" - Stefania Stawowy doświadczyła piekła na własnej skórze. Będąc żoną słynnego partyzanta AK, trafiła za niego do Auschwitz. Zakładniczka i ofiara „męskiej“ wojny, sama znalazła się na froncie. Jej wojna to obozowe baraki, place apelowe i kilometry drutów pod napięciem. Głód, selekcja i ciągłe zagrożenie śmiercią. Paniczny strach o dzieci, wyrzuty sumienia i ból. A jednak przetrwała. Przeszła przez piekło Auschwitz, Ravensbrück, Flossenbürg. Przeżyła „marsz śmierci“ do Zwodau. Duża w tym zasługa Jürgena – strażnika-esesmana, który jak ona zostawił w domu dwie małe córeczki. To, co ich połączyło, to jeszcze przyjaźń czy już miłość. Tego nie napisał żaden scenarzysta, tę historię napisało życie. (źródło: opis wydawcy)

"O chłopcu, który poszedł za tatą do Auschwitz" to napisana na podstawie sekretnego dziennika Gustava Kleinmanna, opowiedziana z niezwykłą wrażliwością prawdziwa historia podróży w głąb piekła nazistowskich obozów, heroicznej walki o przetrwanie i niewiarygodnego ocalenia. Gustav, skromny tapicer polskiego pochodzenia, i jego nastoletni syn Fritz byli Żydami. W Austrii w przededniu wojny nie było gorszego przewinienia. W 1939 roku, rozdzieleni z rodziną, trafiają do obozu w Buchenwaldzie. Tam każdego dnia znoszą głód, katorżniczą pracę i najgorsze ludzkie okrucieństwa. Ale mają siebie. Niezwykła więź daje ojcu i synowi siłę, by przetrwać. Kiedy więc Gustav trafia na listę do Auschwitz, Fritz wie, że to wyrok śmierci. Podejmuje heroiczną decyzję: sam zgłasza się do obozu. (źródło: opis wydawcy)


"Króliki z Ravensbrück" - Berlin, rok 1989. W dniach upadku muru wzniesionego pomiędzy Wschodem a Zachodem Miriam Winter opiekuje się swoim umierającym ojcem. Ciężko chory człowiek powtarza jedno imię: Frieda. To imię oraz obozowy numer, odkryty niespodziewanie na jego nadgarstku, pod paskiem zegarka, naprowadzają Miriam na trop strzeżonej od lat tajemnicy. Szukając informacji na temat jego przeszłości, Miriam zagląda do szafy w pokoju matki. Wśród rzeczy po niej znajduje kobiecy pasiak, a w nim zaszyte dziesiątki listów pisanych przez tajemniczą Friedę do ojca Miriam, Heinricha. Listy te opowiadają o "królikach" z Ravensbrück, czyli więźniarkach poddawanych okrutnym eksperymentom medycznym, a słowa i zdania rozsiane wśród opisów ich cierpienia i poświęcenia układają się w historię miłości, którą Heinrich przez blisko pół wieku skrywał na dnie swojego serca. (źródło: opis wydawcy)

 "Farby wodne" to historia Diny Gottliebovej, Żydówki z Brna, utalentowanej studentki akademii sztuk pięknych, która w 1943 roku z getta w Terezinie trafiła do obozu w Auschwitz-Birkenau - skierowano ją do malowania numerów na blokach. Kiedy ozdobiła barak dziecięcy scenkami z "Królewny Śnieżki", zwrócił na nią uwagę dr Mengele. Potrzebował kogoś, kto malowałby portrety "mieszańców cygańskich" na potrzeby jego badań nad podrasą. (źródło: opis wydawcy)

"Wybór Zofii"Zofia, piękna, delikatna córka polskiego antysemity i była więźniarka obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, nie potrafi się uporać z demonami przeszłości. Jej kochanek, Natan - żydowski intelektualista i schizofrenik, żyje obsesyjnym pragnieniem odwetu za zbrodnie wojenne. Stingo, początkujący pisarz i ich sąsiad przeżywa fascynację obojgiem, bezgranicznie zakochuje się w Zofii i zostaje powiernikiem jej skrywanych, obozowych przeżyć. Zofia, nie umiejąc się pogodzić z wyborem, którego dokonała za drutami Auschwitz, znowu musi wybierać - tym razem, by ocalić siebie. (źródło: opis wydawcy)



"Architekci śmierci" - Firma Topf & Söhne produkuje urządzenia browarnicze. I krematoria, a także instalacje do komór gazowych. Jej klientami są browary w wielu krajach na całym świecie. Krematoria i komory gazowe zamawia SS dla obozów koncentracyjnych, przede wszystkim tych w  Auschwitz, Buchenwaldzie, Dachau i Mauthausen. Dyrektorzy firmy, Ludwig i Ernst Wolfgang Topfowie doskonale wiedzą, że ich produkty służą do mordów w niewyobrażalnej skali. Pracownicy firmy uczestniczą w praktycznych testach, podczas których zabija się ludzi w komorach gazowych i pali zwłoki w krematoriach. Jednak ta świadomość nie robi na nikim wrażenia. Mimo że współpraca z SS jest źródłem zaledwie kilku  procent obrotów firmy, ambicje rodziny sięgają bardzo wysoko i w Topf & Söhne wciąż powstają coraz bardziej nowatorskie projekty komór i pieców, w których można zabijać i palić zwłoki coraz większej liczby ludzi - szalone plany zagłady, których nawet SS nie jest w stanie zaakceptować. "Czy jest jeszcze ktoś do spalenia?" - zapyta żartobliwie w 1942 roku dyrektor operacyjny firmy Gustav Braun. (źródło: opis wydawcy)

"My, dzieci z obozów" - opowieść rozpoczyna się pod koniec II wojny światowej. Trzy nieznające się kobiety, po koszmarze obozu Auschwitz, zostają przewiezione do Freibergu i przeznaczone do niewolniczej pracy w zakładzie zbrojeniowym. Umieszczone w transporcie do obozu Mauthausen w Austrii, są pewne, że czeka je śmierć. Podczas trwającej siedemnaście dni gehenny, pochłaniającej życie połowy transportowanych więźniów, kobiety rodzą dzieci. Pomimo katastrofalnych okoliczności, głównie dzięki pomocy współwięźniów i szczodrości mieszkańców mijanych wiosek, zarówno matkom, jak i dzieciom udaje się przeżyć. Po wojnie matki z dziećmi rozpoczynają nowe życie w różnych częściach świata. Dopiero podczas obchodów 65. rocznicy wyzwolenia obozu Mauthausen dzieci dowiadują się o sobie wzajemnie i okolicznościach związanych z ich narodzinami – tak niezwykłych i tak jednoczących, że nie sposób nie podzielić się nimi z całym światem. (źródło: opis wydawcy)

niedziela, stycznia 26, 2020

#141 "O krok za daleko" - Harlan Coben

#141 "O krok za daleko" - Harlan Coben

Harlan Coben, amerykański autor powieści kryminalnych, ma już w swoim literackim dorobku kilkadziesiąt tytułów, a mimo to w moich rękach nigdy wcześniej nie znalazła się żadna z jego książek. Jak to możliwe? Po przeczytaniu powieści "O krok za daleko" ze zdziwieniem i nutką żalu zadaję sobie właśnie takie pytanie. Nie jestem wielką miłośniczką thrillerów, a wyjątek robię właściwie tylko dla książek Guillaume'a Musso, który wiele lat temu wskoczył brawurowo na moją listę ulubionych autorów. Przypuszczam jednak, że istnieje spora szansa, by dołączył do niego również Harlan Coben. Podczas czytania jego nowej powieści towarzyszyły mi dość podobne wrażenia i tak samo jak w przypadku książek Musso niemal wyłączyłam się na całe popołudnie. "O krok za daleko" to jeden z tych thrillerów, których nie sposób odłożyć na bok zanim nie poznamy zakończenia. Harlan Coben zabiera czytelników w mroczny świat tajemnic, zbrodni i narkotyków, w którym nic nie jest takie, na jakie wygląda. "O krok za daleko" to misternie utkana historia, która trzyma w napięciu i wodzi czytelnika za nos aż do ostatniej strony.

Jak wiele jesteśmy w stanie zrobić dla ukochanej osoby? Jak daleko możemy się posunąć, by zapewnić jej bezpieczeństwo? Czy miłość rodzicielska potrafi wszystko wybaczyć? I czy naprawdę znamy osoby, z którymi mieszkamy pod jednym dachem - żonę, męża, córkę i syna?

Ojciec szukający zaginionej córki, który posunie się o krok za daleko...

Wydaje się, że Simon Greene ma wszystko - wspaniałą karierę i szczęśliwą rodzinę - udane małżeństwo, dwie córki i syna. Niestety Paige, najstarsza z rodzeństwa, ucieka z Aaronem, swoim destrukcyjnym chłopakiem, i pogrąża się w narkotykowym uzależnieniu. Pewnego dnia Simon spotyka ją w nowojorskim Central Parku. Nic jednak nie idzie zgodnie z planem. Paige ponownie znika, a jej chłopak zostaje brutalnie zamordowany. Rodzice postanawiają za wszelką cenę odnaleźć córkę. W wyniku strzelaniny żona Simona trafia do szpitala, a on sam rozpoczyna niebezpieczną grę, która może skończyć się tragicznie. Kto zabił Aarona? Co stało się z Paige? I jaki z tym związek mają kolejne morderstwa? Tajemnice, które wyjdą na jaw, mogą na zawsze zmienić losy rodziny Greene.

"Sekrety nie umierają nigdy"

Harlan Coben stworzył misterną układankę i stopniując napięcie powoli odkrywa kolejne elementy. Dwa, początkowo na pozór niezwiązane ze sobą wątki przeplatają się wzajemnie aż do zaskakującego finału. W książce autora znajdziemy wiele gwałtownych zwrotów akcji i trzymających w napięciu momentów. "O krok za daleko" to udane połączenie akcji, rodzinnego dramatu oraz elementów psychologicznych. Harlan Coben kreśli obraz rozsypującej się rodziny, ukazując jej zmagania, lęki oraz tajemnice z przeszłości. Pokazuje, na jakie poświęcenia gotowi są rodzice, byle tylko ochronić swoje dziecko. Czytelnik wyraźnie czuje te emocje i wewnętrzne zmagania. Na kartach książki znajdziemy interesujących, niejednoznacznych bohaterów, którzy wielokrotnie zaskakują, podobnie jak sieć powiązań między nimi. Żadna z postaci nie jest idealna - mają swoje wady, słabości i popełniają błędy. "O krok za daleko" to historia pełna skomplikowanych relacji międzyludzkich, ucieczek, tajemnic, przelatujących w powietrzu kul i niebezpiecznych zaułków. Jest sekta, morderstwa, adopcyjne przekręty oraz narkotyki, a zatem brutalna i brzydka odsłona życia. A wszystko przemyślane, dobrze poprowadzone i tworzące spójną całość.

"O krok za daleko" to taka odsłona Cobena, którą czytelnicy pokochają - nieprzewidywalny, błyskotliwy i zaskakujący. Czytelnik z zapartym tchem śledzi losy bohaterów, a w jego głowie pojawiają się setki pytań. Gdy już wydaje się, że rozwiązanie zagadki jest tak bardzo blisko, autor wyciąga kolejnego asa z rękawa i wszystko zmienia się o 180 stopni. W tej książce absolunie nie ma miejsca na nudę i monotonię, a apetyt rośnie z każdą przeczytaną stroną. Coben stworzył opowieść o niszczącym uzależnieniu, rodzicielskiej miłości oraz tajemnicach z przeszłości przed którymi nie można uciec.

"W życiu jest niewiele chwil prawdziwego szczęścia. Przeważnie nie zdajesz sobie sprawy, że je przeżywasz, dopóki nie przeminą"

"O krok za daleko" to zdecydowanie książka z kategorii "jeszcze tylko jeden rozdział" - bardzo wciągająca (nim się obejrzymy, będziemy gnać przez kolejne strony w zawrotnym tepie, byle tylko poznać zakończenie;), napisana płynną prozą i zapewniająca doskonałą rozrywkę. Jestem przekonana, że niejeden czytelnik zarwie dla niej noc i nie będzie żałować - dla takiego thrillera z całą pewnością warto. Moje oczekiwania zostały spełnione i wyraźnie polubiliśmy się z Cobenem :) Chętnie przeczytam jego pozostałe książki. "O krok za daleko" to must read dla miłośników twórczości autora, świetna propozycja dla fanów thrillerów i jak widać na moim przykładzie - bardzo dobra książka dla osób dopiero rozpoczynających swoją przygodę z Cobenem. Autor ma talent, a ten thriller to strzał w dziesiątkę. Polecam.


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.



Tytuł oryginalny: Run Away
Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 15 stycznia 2020
Liczba stron: 448

piątek, stycznia 24, 2020

#140 "Masz wiadomość" - Agata Przybyłek

#140 "Masz wiadomość" - Agata Przybyłek
"Nieważne co zgotuje Ci los, prawdziwa miłość zawsze zwycięża i warto na nią czekać. Czasami można ją pomylić z zauroczeniem albo głupią miłostką, nie zawsze przychodzi wtedy, gdy najbardziej byśmy tego chcieli, ale nie ma nic cenniejszego od dawania miłości i bycia kochanym. Kiedy już przyjedzie, od razu ją rozpoznasz"

Gdzie można spotkać miłość swojego życia? W szkolnej ławce? W windzie? Na spacerze z psem? Na weselu przyjaciela? A może na portalu randkowym? Zdarza się, że miłość przychodzi do nas zupełnie niespodziewanie, nawet wtedy, gdy wydaje się, że nasze zranione serce nie otworzy się i nie zaufa już nigdy więcej. Ale gdy na naszej drodze pojawi się ta jedna, wyjątkowa osoba, będziemy w stanie zaryzykować. Bo przecież każdy z nas pragnie kochać i być kochanym...


Gdy w zeszłym roku wśród nowości Wydawnictwa Czwarta Strona pojawiła się historia stworzona przez Agatę Przybyłek (wydana w formie audiobooka czytanego przez Martę Żmudę Trzebiatowską), wiedziałam, że będę musiała ją koniecznie poznać. Z ogromną radością przyjęłam więc informację o jej papierowej wersji i czekałam niecierpliwie. W zeszłym tygodniu, 15 stycznia, na księgarskie półki trafiła powieść "Masz wiadomość". Tytuł przywodzi mi na myśl wspaniałą filmową historię z Meg Ryan i Tomem Hanksem w rolach głównych, którą absolutnie uwielbiam. Książki Agaty Przybyłek zawsze wprowadzają mnie w dobry nastrój. To autorka, która potrafi wspaniale pisać o uczuciach, a tworzone przez nią historie wzruszają i na długo zapadają w pamięć - są subtelne, nastrojowe i pełne emocji. I nie inaczej jest w przypadku nowej powieści. "Masz wiadomość" to pięknie napisana, urocza i ciepła opowieść o nieśmiało rodzącym się uczuciu, która otula serce, przywołuje na twarz uśmiech i zaskakuje swoim nieprzewidywalnym zakończeniem.

Julia to młoda studentka filologii angielskiej, która po siedmiu latach związku zostaje porzucona przez narzeczonego tuż przed ślubem. Wszystkie jej plany i marzenia rozsypują się jak domek z kart i Julia nie wierzy, że jeszcze kiedykolwiek będzie szczęśliwa. Wizja idealnego życia, którą zbudowała w swojej głowie, wydaje się tak bardzo odległa... Z pomocą przychodzi jej przyjaciółka - Alicja namawia Julię, by założyła konto na portalu randkowym. Tam poznaje Adama - młodego mężczyznę, muzyka i studenta politechniki, który rozczarowany płcią piękną nie wierzy, że spotka jeszcze miłość swojego życia. Jedna wiadomość wysłana na czacie zmienia życie Julii i Adama. Rodzi się między nimi wzajemna fascynacja, a z czasem coś więcej... Ale czy można zakochać się przez internet? I czy taka miłość ma szansę przetrwać w prawdziwym życiu?

"Każdy garnek znajdzie swoją pokrywkę"

Powieść Agaty Przybyłek ma w sobie tak ogromne pokłady dobrej energii - na mojej twarzy przez długi czas gościł szeroki uśmiech. Rozmowy Julii i Adama pełne są przyjemnej ekscytacji, radości i ciepła, które udzielają się również czytelnikowi. Ta książka szybko staje się bliska sercu i ma naprawdę wspaniały klimat. Bardzo lubię wrażliwość i delikatność pióra Agaty Przybyłek i czytanie takich powieści sprawia mi ogromną radość. Cieszę się, że autorka motywem przewodnim książki uczyniła miłość, która swój początek miała na portalu randkowym. Temat współczesny i wbrew pozorom bardzo popularny. A ponieważ sama wiele lat temu poznałam ważną dla mnie osobę przez internet, doskonale rozumiałam ekscytację, emocje i obawy towarzyszące głównym bohaterom książki. Wspaniale było móc obserwować rodzące się między nimi uczucie, początkowo nieśmiałe i kruche, a z czasem coraz bardziej intensywne. Julia i Adam wzbudzają sympatię, a czytelnik zaczyna im kibicować i marzy o szczęśliwym zakończeniu. Wyraźnie czuć między nimi "chemię" i wzajemne przyciąganie. Agata Przybyłek stworzyła barwne i naturalne dialogi, które sprawiają, że książkę pochłania się w ekspresowym tempie. To zdecydowanie jasny punkt powieści. W historii Julii i Adama nie brakuje uroczych i romantycznych momentów, które ogrzewają serce. To niezwykle uczuciowa książka, która zachwyci wrażliwe dusze. A zakończenie... zaskakujące, refleksyjne, a nawet wzruszające. Pozostawia czytelnika z wieloma pytaniami i skłania do przemyśleń.

Bo w życiu piękne są tylko chwile...


"Masz wiadomość" to piękna, słodko-gorzka opowieść o miłości, która przychodzi niespodziewanie i rozświetla swoim blaskiem. O przyjaźni i marzeniach, nieprzewidywalnym losie, nadziei oraz szczęściu, do którego prowadzą różne ścieżki, czasami tak odmienne od naszych planów i oczekiwań. Historia Julii i Adama pokazuje, że to co najlepsze przychodzi do nas, gdy najmniej się tego spodziewamy, a prawdziwa miłość, choć czasem nie można jej zatrzymać, zawsze jest wyjątkowym darem losu. "Masz wiadomość" to doskonały przepis na udany wieczór z książką i chwilę wytchnienia od codziennego zabiegania. Urok tej powieści i lekkie pióro Agaty Przybyłek sprawią, że miło spędzimy czas❤


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



Data wydania: 15 stycznia 2020
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 368
Copyright © kate in bookland , Blogger