poniedziałek, marca 23, 2020

#166 "Z piasku i popiołu" - Amy Harmon /patronat medialny/

Są takie książki, które poruszają nie tylko serce, ale też duszę. Książki, których czytanie prowadzi do przedawkowania emocji. Książki, które odbierają nadzieję i łamią serce na milion kawałków, a później sklejają je stopniowo krok po kroku. Książki, które usypiają czujność łagodnymi opisami, by później dramatycznie podkręcić tempo akcji. Książki, które wzruszają, skłaniają do przemyśleń i długo nie pozwalają o sobie zapomnieć. Książki, które zyskują w naszym czytelniczym sercu specjalne miejsce. I właśnie jedną z takich książek jest historia stworzona przez Amy Harmon. "Z piasku i popiołu" to wyjątkowa powieść historyczna z pięknym i wspaniale poprowadzonym wątkiem romantycznym. I naprawdę nie mogłam sobie wymarzyć lepszego patronatu medialnego.


Eva Rosselli i Angelo Bianco wychowywali się jak rodzeństwo. Połączyła ich silna więź oraz miłość. Angelo czuł jednak, że jego powołaniem jest służenie Bogu i wybrał kapłaństwo. Włochy, rok 1943. Niemcy okupują większość kraju. Prześladowania ludności żydowskiej nasilają się z dnia na dzień. Angelo jest katolickim księdzem, a Eva żydowską kobietą, która nie ma dokąd pójść. By ocalić jej życie, mężczyzna decyduje się ukryć ją w klasztorze. Eva odkrywa, że jest jedną z wielu Żydów ukrywanych i chronionych przez Kościół katolicki. Kobieta nie potrafi jednak bezczynnie czekać w ukryciu, podczas gdy Angelo, pomagając Żydom, ryzykuje własne życie. Wojna trwa, a Angelo i Eva przechodzą kolejne ciężkie próby oraz podejmują bolesne decyzje. W końcu będą musieli podjąć tę najtrudniejszą...

Napisanie powieści, której akcja rozgrywa się w czasie drugiej wojny światowej to zawsze dość odważny wybór. Taka książka wymaga bowiem solidnego i skrupulatnego przygotowania, ponieważ na autora czeka wiele pułapek historycznych. Amy Harmon podjęła wyzwanie i sądzę, że efekty jej pracy są naprawdę bardzo dobre. Autorka umiejętnie splata fikcję literacką z prawdziwymi wydarzeniami, miejscami oraz osobami. Dzięki temu fabule nie brakuje realizmu i całość tworzy wyjątkowo udaną historię. Na motyw przewodni Amy Harmon wybrała działalność włoskiego Kościoła katolickiego podczas wojny, ze szczególnym zwróceniem uwagi na jego rolę w ratowaniu ludności pochodzenia żydowskiego. To bardzo ciekawa karta z historii ludzkości, której wciąż, zwłaszcza w powieściach wojennych, nie okazuje się wystarczajacego zainteresowania. Twarzą i głosem Kościoła katolickiego staje się Angelo. Ryzykując życie, próbuje ocalić ludność żydowską, by móc jednocześnie chronić dziewczynę, którą kocha. A Eva również z całego serca pragnie pomagać. Amy Harmon wspaniale rekonstruuje historię i krzyżuje ze sobą wiele życiowych ścieżek. Akcja "Z piasku i popiołu" w przeważającej części rozgrywa się na terenie Włoch - państwa, które początkowo sprzymierzone z Trzecią Rzeszą, w 1943 roku przechodzi na stronę aliantów. Książka pozwala czytelnikowi zyskać kolejny punkt widzenia i spojrzeć na wojenną rzeczywistość oczami Włochów. Amy Harmon bardzo dobrze oddała atmosferę wojennych czasów. Deportacje, konfiskaty mienia, ograniczenia i prześladowania ludności żydowskiej, akty przemocy - to wszystko znajdziemy w powieści autorki. Należy jednak w tym miejscu podkreślić, że opisy te są dość wyważone i nie epatują brutalnością. "Z piasku i popiołu" to książka, która koncentruje się na emocjach, przeżyciach, wierze i miłości. Jej przekaz ma w sobie wiele dobra i nadziei. Amy Harmon zabiera czytelników w podróż po wąskich uliczkach Florencji i Rzymu, do włoskich klasztorów i kościołów. Książka zawiera sporo interesujących włoskich detali - obrazów, zapachów i smaków. Absolutnie wspaniała literacka podróż.

"Evo, kiedy grasz, przepełnia mnie nadzieja. Mogą odebrać nam domy, mienie, rodziny, życie. Mogą nas wypędzić. Dawniej też nas wypędzali. Mogą nas poniżać i odczłowieczać. Ale nie odbiorą nam myśli. Nie odbiorą nam talentów. Nie odbiorą nam wiedzy, wspomnień i umysłów. W muzyce nie ma zniewolenia. Muzyka to wrota, a dusza ucieka dzięki melodii. Nawet jeżeli tylko na kilka minut. I wszyscy, którzy słuchają, zostają oswobodzeni. Wszyscy, którzy słuchają, wznoszą się nad innymi"

Wśród ważniejszych motywów książki znalazły się wiara oraz muzyka (Eva to utalentowana skrzypaczka). Bardzo przypadł mi do gustu sposób, w jaki autorka wplata te elementy w historię Angela i Evy. Muzyka staje się uniwersalnym językiem i w pewnym sensie jest jak katharsis - pomaga przetrwać trudne momenty, przynosi ukojenie, bywa nośnikiem wspomnień oraz tożsamości. Amy Harmon z szcunkiem i delikatnością rzuca światło na kwestie związane z wiarą i religią. Angelo jest katolickim księdzem, a Eva Żydówką. Wyznanie nie stanowi jednak przeszkody dla ich miłości. Amy Harmon pięknie pisze o wierze, duchowości, Bogu oraz judeistycznych i katolickich tradycjach, szukając w nich tego, co łączy, a nie dzieli. Zresztą powieść "Z piasku i popiołu" pełna jest również innych kontrastów - dobro i zło, miłość i nienawiść, odwaga i tchórzostwo, szczęście i cierpienie, nadzieja i rezygnacja. Sporo w niej wewnętrznych zmagań i dylematów, trudnych decyzji i dramatycznych konsekwencji. Angelo walczy nie tylko z aparatem terroru i okrutną ideologią Trzeciej Rzeszy, ale też z samym sobą. To jego indywidualna walka, przepychanki serca i rozumu, zobowiązań wobec Boga i miłości do Evy. Harmon z dużą wrażliwością podejmuje kwestie związane z powołaniem i służeniem Bogu oraz miłością do kobiety. "Z piasku i popiołu" to historia bogata pod względem poruszanej tematyki, skłaniająca do refleksji. Znajdziemy w niej wiele trafnych przemyśleń dotyczących fundamentalnych wartości, takich jak człowieczeństwo, wiara, zaufanie, dobro, wolność, szacunek. Jednym słowem - książka z przekazem❤

"Nadal pachniała jak hodowany przez Fabię w donicach na parapetach jaśmin. Ten zapach mieszał się z czymś nowym, jak gdyby smutek, który ją otaczał, także miał swój aromat. Odkąd widzieli się ostatni raz, jej żal przybrał na sile, lecz przecież od tego czasu życie wymierzyło jej kilka potężnych ciosów. Ten pachnący jaśminem smutek był jak najbardziej uzasadniony"



"Z piasku i popiołu" to wyraziści i barwni bohaterowie. Angelo i Eva zdobywają sympatię czytelnika już od pierwszych stron. Ona - kobieta o wyjątkowym talencie muzycznym i namiętnym sercu. On - mężczyzna z wielką wiarą i odwagą, zdolny do największych poświęceń. Wyjątkowy duet. Zachwycił mnie kierunek i sposób poprowadzenia przez autorkę wątku romantycznego. To subtelna i wrażliwa opowieść ukazująca siłę więzi między kobietą i mężczyzną w niezwykle trudnych czasach. Jest namiętność i pożądanie, ale przede wszystkim głęboka miłość, troska i czułość. Postaci ożywają na kartach powieści, a czytelnik z zapartym tchem śledzi ich losy. Często współodczuwałam przeżywane przez nich lęk, rozpacz, złość, radość, wzruszenie. A ogromna w tym zasługa pióra Amy Harmon. "Z piasku i popiołu" to powieść napisana piękną, dojrzałą i płynną prozą, która silnie przemawia do czytelnika. Momentami surowa i sugestywna, czasem eteryczna i subtelna, niczym skrzynia pełna skarbów - symboli, alegorii i porównań, które nadają jej wyjątkowej głębi (jak np. sam tytuł książki). Dzięki fragmentom dziennika pisanego przez Evę możemy lepiej poznać jej świat wewnętrzny, marzenia, lęki i nadzieje. Emocje, emocje i jeszcze raz emocje - właśnie taka jest książka Amy Harmon. Mój emocjonalny barometr podczas czytania ekspresowo przemieszczał się z jednego końca na drugi - od radości i uśmiechu, przez gniew, niepewność, rozczarowanie, aż po łzy i smutek. Istna karuzela uczuć. Dla wrażliwego serca to nielada przeprawa. Ale naprawdę warto :)

"Piasek i popiół. Składniki szkła. Piękno stworzone z niczego. Babbo zawsze ogromnie to podziwiał, a ona nigdy tego nie rozumiała. Z piasku i popiołu, odrodzenie. Z piasku i popiołu, nowe życie. Po każdej pieśni, po każdej modlitwie, po każdym małym buncie, czuła, jak się odradza, odnawia i przyrzekła, że nie przestanie. Przyrzekła, że będzie walczyła, tworzyła szkło z popiołu, i ta odwaga sama w sobie była triumfem"

"Z piasku i popiołu" to poruszająca opowieść o miłości kobiety i mężczyzny osadzona w trudnych latach drugiej wojny światowej. O iskierce nadziei, która tli się w najmroczniejszych czasach, odruchach serca i gotowości do poświęceń. O odwadze, codziennym heroizmie, znaczeniu rodziny, zaufaniu i wierze. O dramatycznych wyborach i bezwarunkowej miłości. Ta książka świeci wewnętrznym blaskiem i na długo pozostaje w pamięci. Zdecydowanie jedna z lepszych powieści historycznych jakie miałam okazję przeczytać - mądrą, wzruszająca i po prostu piękna. Z całego serca polecam.


Za egzemplarz do recenzji i możliwość objęcia książki patronatem medialnym dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe.




Tytuł oryginalny: From Sand and Ash
Tłumaczenie: Mateusz Grzywa
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 25 marca 2020
Liczba stron: 382

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © kate in bookland , Blogger