środa, marca 24, 2021

#333 "Kurier z Tivoli" - Wojciech Dutka

"Jego życie było pasmem walk, porażek, zdrady i okrucieństwa. Mało kogo wiek XX wychłostał tak jak Antoniego Mokrzyckiego. Był już zmęczony, przez całe to życie tęsknił jednak za jednym człowiekiem. Tak bowiem jest nam dana miłość: raz tylko. Niektórzy ją przegapiają i potem już nigdy nie potrafią jej odnaleźć"

"Kurier z Tivoli" Wojciecha Dutki to trzecia i ostatnia część serii opowiadającej o losach Antoniego Mokrzyckiego, polskiego hrabiego, agenta wywiadu i dyplomaty - idealna propozycja dla miłośników historii oraz wątków sensacyjnych. Przyznam, że bardzo ucieszyła mnie propozycja zrecenzowania kontynuacji losów Mokrzyckiego, tym bardziej że akcja tej książki rozgrywa się w burzliwych latach drugiej wojny światowej oraz w czasach powojennych. Właściwie, choć często sięgam po literaturę historyczną, nigdy jeszcze nie czytałam powieści historycznej utrzymanej w sensacyjno-szpiegowskim klimacie. "Kurier z Tivoli" to książka całkiem sporych rozmiarów (ok. 510 stron) i akurat wcale mnie to nie dziwi - autor stworzył opowieść z rozmachem i dbałością o historyczne oraz polityczno-społeczne detale. Czytelnik wraz z głównym bohaterem zostaje wrzucony w samo centrum burzliwych i dramatycznych wydarzeń oraz wojennej gorączki ogarniającej świat. "Kurier z Tivoli" to zawrotny bieg przez trudne czasy i lekcja historii zaprezentowana w ciekawy, sensacyjny sposób. 

"Powstanie warszawskie, koniec wojny i walka z komunistami. A w tym wszystkim nadzieja na nowe życie..."

Antoni Mokrzycki to trochę taki polski James Bond :) W nowej książce otrzymuje kolejne ważne i niebezpieczne zadanie - zostaje wysłany przez generała Władysława Andersa i amerykański wywiad do okupowanej Polski, by powstrzymać powstanie przeciwko Niemcom i walczyć z Sowietami. Dokąd zaprowadzi go los?

Kreśląc tutaj zarys fabuły, nie chciałam zdradzić wam zbyt wiele. "Kurier z Tivoli" to książka, w której naprawdę sporo się dzieje. Akcja obejmuje zaledwie cztery lata, od stycznia 1944 do marca 1947, a i tak dostarcza nam ogromnej porcji wydarzeń, miejsc i postaci. Wojciech Dutka umiejętnie łączy fikcję literacką z prawdziwymi kartami historii, a całość wypada bardzo naturalnie. "Kurier z Tivoli" to rewia znanych historycznych nazwisk i pojęć - powstanie warszawskie, Władysław Anders, bitwa o Monte Cassino, obozy koncentracyjne, Lebensborn, pogrom kielecki, Antoni Chruściel "Monter", Jarosław Iwaszkiewicz, Krzysztof Kamil Baczyński... W książce ukazane zostały dwa zbrodnicze systemy reprezentowane przez Hitlera oraz Stalina, ze szczególnym zwróceniem uwagi na aparaty terroru i okrutną ideologię. Z całą pewnością Wojciech Dutka podszedł do tematu z rozmachem i muszę przyznać, że tło historyczne zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie. Autor nie unika trudnych, czasami brutalnych i krwawych momentów. Fabuła pędzi i wzbija w powietrze tumany literackiego kurzu. Zdecydowanie na pierwszy plan wysuwa się wątek sensacyjny i to on dominuje w powieści. W książce znajdziemy walkę wywiadów, atmosferę napięcia i niepewności, polityczne zagrywki, nieoczekiwane zdrady i godne podziwu przejawy lojalności. Autorowi udało się w ciekawy i przekonujący sposób przedstawić wpływ wojny na bohaterów powieści. Antoni Mokrzycki i jego rodzina zostają poddani ciężkiej próbie. Pobyt w obozie koncentracyjnym odciska na Monice piętno i zmusza ją do dramatycznej walki o przetrwanie. Pod wpływem trudnych doświadczeń i wojennych okrucieństw Mokrzycki zaczyna przeżywać wątpliwości natury moralnej oraz dostrzegać w innych ludziach różne odcienie szarości. Wojna obnaża ich dobre i złe strony. Liczne rozczarowania sprawiają, że Antoni momentami traci złudzenia, wiarę i nadzieję. Ale co ważne, nie poddaje się i konsekwentnie wypełnia powierzone mu zadania. "Kurier z Tivoli" doskonale pokazuje, w jak trudnym położeniu znaleźli się ludzie podczas wojny. Musieli podejmować decyzje, których konsekwencje bywały tragiczne w skutkach. I żyli w ciągłym zagrożeniu oraz niepewności. Również dla wielu lata powojenne okazały się rozczarowaniem - nie przyniosły oczekiwanego spokoju. Sądzę, że powieść Wojciecha Dutki dobrze oddaje charakter tamtych czasów (przynajmniej na tyle, na ile jest to możliwe biorąc pod uwagę sensacyjny klimat opowieści). Antoni Mokrzycki przemierzył spory kawałek świata, doświadczył wielu dobrych i złych momentów. "Kurier z Tivoli" to idealne zamknięcie tej książkowej serii.

"A teraz dzień krótki i ciemność wokół. Noc idzie szybko, cień połyka ulice"

"Kurier z Tivoli" to trzymająca w napięciu mieszanka wątków historycznych oraz sensacyjno-szpiegowskich. Wojciech Dutka stworzył opowieść o skomplikowanych wojennych losach, silnym pragnieniu przetrwania, politycznych zawirowaniach, miłości i zdradzie oraz odwadze i tchórzostwie. O złudnych nadziejach, bolesnych wspomnieniach, destrukcyjnym wpływie wojny i nowych początkach. O ludziach poddanych ekstremalnym próbom charakteru, moralności i człowieczeństwa. "Kurier z Tivoli" bez wątpienia spełnił moje oczekiwania, szczególnie w kwestii historycznego tła oraz dobrze poprowadzonej fabuły. Przeczytałam jednym tchem i z niesłabnącym zainteresowaniem. Książka Wojciecha Dutki to prawdziwa literacka uczta i gratka dla miłośników historii. Serdecznie polecam.



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Lira.


Data wydania: 3 marca 2021
Wydawnictwo: Lira
Liczba stron: 512


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © kate in bookland , Blogger